Kwadrans wolności WSTĘP I ROZDZ. I
WSTĘP
Jest to opowieść o czasach szkolnych i nie tylko. Wszystko, co zdarzyło się w tej opowieści mogło zdarzyć się w rzeczywistym świecie. Ponadto powinieneś czytelniku wiedzieć, że nie jest to zwykła opowieść jakich wiele, lecz nietypowa.
ROZDZIAŁ I Senny sen.
Był piękny zimowy poranek i wydawało się, że nic nie zakłóci już tego spokoju. Zawsze jednak musi się zdarzyć coś takiego, co nie pozwoli na takie szczęście, którym był najzwyklejszy sen. No cóż. Budzik jak zwykle zadzwonił za wcześnie i nic nie dało się już zdziałać. Dla niego było tylko jedno wyjście - wreszcie wstać. Nie chciał dopuścić do siebie tak przykrej myśli. Ciągle był senny, tak senny, zbyt senny...............
- WSTAWAJ! - ktoś krzyknął znienacka - Znowu spóźnisz się do szkoły! - były to siły szybkiego reagowania przeciwśpiączkowego, w skrócie MAMA.
- Jeszcze 15 minut - zaczął negocjacje - jeszcze nie.
- WSTAWAJ! - byli bezwzględni.
Nie zamierzał się poddać pomimo determinacji wrogich sił i zasnął kończąc negocjacje.